Testowanie z CanpolBabies
Firma CanpolBabies to firma jaka mi od początku kojarzyła się z zaufaniem tysięcy, a nawet milionów mam. Dla mnie to marka, jakiej zaufałam jako jednej z pierwszych podczas ciąży. To głównie z jej produktów korzystałam przygotowując się do porodu i okresu po nim. Chciałam korzystać z tego co jest dobre i ma odpowiednie testy a nie sugerować się tylko opiniami ludzi.
Tak więc trochę przez przypadek trafiłam na stronę CanpolBabies a dokładnie w zakładkę
Blogosfera. pierwsze co mi się spodobało to to, że w zamian za bycie aktywną osobą oraz pisanie porad można wygrać super nagrody. Jednak nie o tym głownie, ale o zakładce BlogoSfera .
Zasady uczestnictwa są proste. W zamian za rejestrację i zgłoszenie chęci przetestowania produktów można zostać wybrany spośród innych mam i dostać zupełnie za darmo zestaw do przetestowania. To nic nie kosztuje a wy mamusie i tatusiowie (tak, nie tylko mamusie się zapisują na różne akcje testowania) po miesiącu musicie napisać rzetelną recenzję tego co otrzymaliście. Warto zachęcać innych do takich akcji, a nie być samolubem ;)
A teraz trochę o tym co miałyśmy okazję przetestować. W lipcu otrzymałyśmy paczuszkę z kolekcją Pastel Friends w przepięknym miętowym kolorze. Jak tylko otworzyłam paczkę wiedziałam, że idealnie się wpasuje w kącik Haneczki. Zestaw składał się z pozytywki, zabawki z piszczkiem i gryzakiem, zabawki z dzwoneczkiem i zabawki edukacyjnej.
Wykonane są z różnych materiałów, które pomagają dziecku w rozwijaniu zmysłów, co jest bardzo ważne w jego prawidłowym rozwoju. Pierwszy raz spotkałam się z tym, że pozytywka ma inną melodię niż te spotykane w większości sklepów. Hania bardzo się spodobała pozytywka, której listek za który się ciągnie szeleści. Drugą ulubioną zabawką stała się zabawka edukacyjna, którą ma przyczepioną do wózka. Idealnie sprawdza się podczas spacerów, a u nas wypadają wyjątkowo długie. Gryzaczek, który jest przyczepiony sprawdza się przy ząbkowaniu, bo nie jest gładki jak większość tylko ma uwypuklenia jak struktura liścia. Po Hance widzę, że jej pomaga mimo, że początki były ciężkie. Piszczałkę też lubiła (tak, czas przeszły bo gdzieś nad morzem zgubiłyśmy 😂).
Na ten moment mamy etap kiedy podnosi się na nóżki przy każdym możliwym meblu a zabawka z dzwoneczkiem pozwala na chwilę ją zatrzymać w jednym miejscu.
Pozytywka jak i zabawka z dzwoneczkiem idealnie się sprawdza też do powieszenia w samochodzie, ze względu na to, że mają takie duże klamerki do zaczepiania. Zabawki z nami przejechały prawie całą Polskę wzdłuż i mogę powiedzieć jedno. Materiały z jakich są wykonane są nie do zdarcia i nie brudzą się tak jak inne zabawki materiałowe. Nie widać na nich zabrudzeń (były z nami nad morzem, na Pol'and'Rock'u, u dziadków na wsi, nad jeziorem i nawet na weselu).
Komentarze
Prześlij komentarz